Pages

4.12.15

COLORFUL WINTER



Niestety jeszcze przez kilka miesięcy będzie mi cholernie zimno i codziennie będę musiała ubierać na siebie milion warstw. W domu będę siedziała z kubkiem herbaty w ręku, w grubych skarpetach i zawinięta w koc będę próbować przetrwać. 
Postanowiłam więc, że zimą będę nosić kolory. Kolory dodają energii i mogą ogrzać nasze zmarznięte serce :) Nie chcę poddać się tej szarówce i nie będę jej akceptować! 
Myślę, że jedynym sposobem na walkę z zimnem jest odpowiedni ubiór. Ciepło nie oznacza nudno. Ciepło nie oznacza szaro. Dziś prezentuję Wam stylizację, która doda Wam uśmiechu. ( Mam nadzieję )

Mam na sobie białą spódnicę mojej marki Shabatin, którą pomalował ręcznie mój przyjaciel, cudowny artysta Robert Kuta. Do tego dobrałam grafitową marynarkę i bordowy kapelusz. Aby jeszcze podkolorować mój świat :) do całości dołączyłam dużą kolorową torbę w pasy

Nie jest to typowa zimowa stylizacja, ale wystarczy, że narzucimy ciepły płaszcz oraz szalik i spokojnie możemy iść na spotkanie, kawę lub lunch ze znajomymi.
 Wiem, wiem... buty! Buty to takie małe szaleństwo. Pomyślałam sobie, że letnie buty na koturnie w połączeniu z grubymi rajstopami mogę również nosić jesienią i zimą, pod warunkiem, że nie pada śnieg lub deszcz i nie mamy ujemnej temperatury. 

Niestety ulice Warszawy są szare. Ludzie wybierają ciemne kolory. Nawet latem ciężko spotkać kogoś ubranego w intensywne barwy! Dlaczego? Gdy jedziemy do Włoch, ulice kipią kolorami! 


Mam nadzieję, że to się kiedyś zmieni. Mam nadzieję, że kolor zawita w Waszych szafach i że będzie dodawał Wam energii przez cały rok!

Love, Ewa











skirt Shabatin / jacket Massimo Dutti / bag Longchamp - Jeremy Scott / hat Stefanel / shoes Sergio Rossi / watch Tous


_________________________________________


I do not like winter!

Unfortunately, for a few months still, I'll be damn cold, and every day I will have to wear million of layers. At home, I will have to sit with a mug of tea in hand, wearing thick socks being wrapped in a blanket.... But .... I'll try to survive.

To fight with cold I decided that I will wear colors during winter time. Bright colors give us energy and can warm our frozen heart :) I do not want to be surrounded by "grays" and I will not accept it!

I think the only way to fight the cold is to wear a proper clothes. Dressing warm do not mean dressing boring. Dressing warm do not mean wearing "grays" .

 Today I present you my styling that will make you smile. ( I hope ) 

I'm wearing a white skirt by Shabatin that was painted by my friend, a wonderful artist Robert Kuta. I chose a graphite jacket and wine color hat. To paint my world with even more colors  :) I chose a large colorful bag with stripes.
This is not a typical winter styling, but if we wear a warm coat  and scarf on top we can easily go to a meeting, coffee or lunch with friends.
 I know, I know ... shoes! Shoes are little crazy. I thought that summer wedge shoes, combined with thick tights can also be used in autumn or winter, provided that it does not snow or rain, and we do not have a negative temperature.

Unfortunately streets of Warsaw are gray. People choose dark colors. Even in the summer it's hard to meet someone dressed with intense colors! Why? When we go to Italy, the streets are full of colors!

I hope that this will change some day. I hope that the colorful clothes will arrive in your closets, and that they give you energy all year round!



Love, Ewa


2 comments:

  1. Ewo, ulica nasza to niesety wciąż jednakowa masa, szczególnie jak piszesz zimą. Ludzie wyglądają jakby wychodzili ze zmiany w fabryce. Wszyscy jednakowi, żadnej kolorowej papugi. Lecz to wina producentów płaszczy i kurtek. W sklepach jest wszystko ciemne, a jak kolorowe to pikowane kurtki, które pomimo wszystko kłócą mi się w połączeniu z botkami na przykład. Albo jak już płaszcz to jakaś sportowa czapa narciarska. No kurczę ciągle coś nie tak. A panowie??? Kupiłam mężowi bordową kurtkę i dzięki temu łatwiej mi jest go znaleźć w gąszczu smutnych panów. Ewo :) Projektanci swoje a jednak to co mamy w sklepach za ceny nam dostępne jest w smutnych barwach. Czemu??? A jakby tak płaszcze seledyny, fuksje, ech marzenie :) A twoja stylizacja fajna, ale buty .. hmm wzbudzałyby zainteresowanie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Agatko :) To absolutna prawda. Nasze sklepy, nasze media wciąż pokazują i promują smutną modę. Szkoda, że nie mamy wyboru. Producenci jednak boją się, że kolorowe ciuchy się nie sprzedadzą. Nie chodzi tylko o kolor, ale też o krój lub fakturę. Wszystko jest płaskie i bez wyrazu. Mam jednak nadzieję, że to się zmieni. Lubię szary, czarny, ale bez przesady. Moja szafa ma różne kolory, dzięki temu mogę łączyć kolor np. z czernią i z tych samych rzeczy tworzyć wciąż nowe zaskakujące zestawienia. Pozdrawiam Cię serdecznie i przesyłam dużo kolorowej energii. :)

      Delete

Copyright 2000 - by Ewa Szabatin| Layout by Studio O2Art based by KotrynaBassDesign | Wszelkie prawa zastrzeżone.