Pages

16.2.16

CLEANSING WITH JUICY JAR!





Witajcie! 

Chciałam się z Wami podzielić moim ostatnim doświadczeniem. Tydzień temu postanowiłam oczyścić swój organizm z toksyn i przeszłam na tzw. JUICING! To oznacza, że przez 6 dni nic nie jadłam tylko piłam żywe soki. Zrezygnowałam też ze swojej ukochanej kawy i czarnej herbaty, co było bardzo dużym wyzwaniem. Oprócz soków piłam jeszcze tylko: rano ciepłą wodę z cytryną, cynamonem oraz pieprzem cayenne, w ciągu dnia: czystą wodę oraz herbatę rooibos. 
 Więcej na temat samych soków możecie się dowiedzieć na stronie Juicy Jar !


Oto moje odczucia dzień po dniu:

  • 1 dzień. Rano wypiłam mój pierwszy zielony sok według zaleceń firmy Juicy Jar i nawet nie czułam głodu, ale już ok godz. 12:00 zaczęła mnie boleć głowa. ( brak kawy ) Niestety pomimo picia soków przez cały dzień oraz ogromnych ilości wody ból głowy nie ustępował. Czy na prawdę aż tak jestem uzależniona od kofeiny? Pytałam sama siebie. Najwidoczniej tak :( Chyba nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo potrafimy się uzależnić od kawy, papierosów, słodyczy, itp. Dopóki ich nie odstawimy, myślimy sobie .... Ja? Uzalezniona? Nigdy! Niestety odpowiedź jest inna. Mój organizm domagał się kawy już po kilku godzinach i zaczął usuwać toksyny - stąd mój okropny ból głowy! Wiem, że nie bardzo Was zachęciłam do spróbowania detoxu, ale czytajcie dalej :) Ach jeszcze jedno - co 10 min byłam w toalecie, tyle napojów chyba nigdy jeszcze nie wypiłam! :) 
  • 2 dzień . Obudziłam się bez bólu głowy całkiem wypoczęta oraz nadal nie byłam wcale głodna. Znów po kolei zaczęłam pić moje soki - co około 3 godziny wypadał jeden pół litrowy sok. Cały dzień czułam się całkiem ok, ale byłam trochę zmęczona. Często ziewałam, chciało mi się spać i pod wieczór poczułam się głodna. Wytrzymałam jednak do końca dnia i poszłam spać. 
  • 3 dzień. To dzień w którym poczułam się jakbym fruwała! Odzyskałam swoje siły, byłam lekka i miałam nadmiar energii. Poszłam rano na siłownię i zrobiłam normalny trening. W ciągu dnia nie czułam głodu i normalnie pracowałam. Wieczorem czułam się odrobinę zmęczona, więc wcześnie poszłam do łóżka i od razu zasnęłam.
  • 4 dzień. Obudziłam się o godzinie 6 rano - to nie jest w moim stylu, zazwyczaj śpię do godziny 7:30 - 9:00 i byłam już wyspana! Zapomniałam zupełnie o jedzeniu. Cieżko nawet było mi wypić cały jar mojego soku. Czasem zostawiałam niewielką ilość, ponieważ czułam się pełna. Miałam siłę i energię jakiej dawno już nie czułam do końca dnia! Moja buzia zaczęła nabierać rumieńców, a skóra wydawała się być oczyszczona. 
  • 5 dzień. Wstałam znów bardzo wcześnie i poszłam na siłownie. Nie czułam się zmęczona, ani głodna. Tego dnia zastąpiłam jeden z soków zupą krem z kalafiora, bo poczułam, że potrzebuję zjeść coś ciepłego oraz zmienić smak. Reszta przebiegała w normie. Samopoczucie było cudowne oraz waga spadła 1.5 kilo - co mimo, że nie było założeniem oczyszczania, ale też dodało skrzydeł. :) 
  • 6 dzien. Z łatwością przyswoiłam moje soki, zastępując jeden z nich zupą krem z pomidorów i dotrwałam do końca swojego detoxu! Byłam dumna z siebie i poczułam, że mogę wszystko! Nawet nie wyobrażałam sobie, że mogę być tak szczęśliwa, lekka i czysta. Tego uczucia nic nie zastąpi!  

Tak oto wyglądała moje przygoda z oczyszczaniem poprzez JUICING! Czy warto spróbować? TAAAK! Warto! 
Po pierwsze ze względów zdrowotnych, po drugie pokonywanie swoich słabości dodało mi wiary w siebie oraz ogromnej życiowej energii. Mój organizm wyrzucił z siebie toksyny i nie pożytkował energii na spalanie posiłków, dlatego też już trzeciego dnia poczułam, że mam dużo siły i nie potrzebowałam tak długo spać by się zregenerować.
 Czyż nie brzmi to zachęcająco? :) 

Kochani bardzo mocno wierzę, że jesteśmy tym co jemy. Niestety w dzisiejszych czasach bardzo trudno o dobre i zdrowe jedzenie. Ważne jest więc by raz na jakiś czas pozbyć się toksyn i wyrzucić to wszystko co złe i niepotrzebne z naszego ciała! Takie oczyszczanie to nie tylko oczyszczanie ciała, ale również duszy. 

Polecam zacząć detox w sobotę, tak by mieć wolne dwa dni na wprowadzenie i w razie złego samopoczucia pierwszego dnia. Każdy następny dzień będzie coraz lepszy! Zobaczycie jak będziecie fruwać i cieszyć się życiem! Do boju kochani! 


Love, Ewa







































_______________________________________



Hello!

I wanted to share with you my recent experience. A week ago, I decided to cleanse my body of toxins and went to the so-called Juicing! This means that for 6 days ate nothing but drank living juices. I gave up also on my beloved coffee and black tea, which was a very big challenge. In addition to juice I drank yet only in the morning warm water with lemon, cinnamon and cayenne pepper, and during the day clean water and rooibos tea.
 More on the same juice you can find out on Juicy Jar!

Here are my feelings day after day:

  • Day 1. In the morning I drank my first green juice according to the recommendations of Juicy Jar and did not even feel hungry, but already some hours later I began to have head ache. (No coffee) Unfortunately, despite drinking juice throughout the day and huge amounts of water headache persisted. Am I really so dependent on caffeine? I asked myself. Apparently so :( I do not think we realize how much we can become addicted to coffee, cigarettes, sweets, etc. As long as we don't give up on them we think ...  Me? Addicted? Never! Unfortunately, the answer is different. My body demanded coffee already after a few hours. I know now that have started to remove toxins - hence my terrible headache. I know It was not a good invitation for you guys to start your detoxing but please keep on reading :) Oh, one more thing - every 10 minutes I was in the toilet, so many drinks during the day makes you wanna pee a lot!  :)
  • Day 2. I woke up without a headache quite relaxed and still I was not at all hungry. Again, I began to drink my juice - about every three hours I had one half of litter of juice. The whole day I felt quite ok, but I was a little tired. I was often yawning, I wanted to sleep and felt a bit hungry. But I held to the end of the day and went to bed.
  • Day 3. This is the day in which I felt like I was flying! I regained my strength, I was light and had excess energy. I went to the gym in the morning and did normal training. During the day I did not feel hunger and worked normally. In the evening, I felt a little tired, so I went early to bed and immediately fell asleep.
  • Day 4. I woke up at 6 in the morning - it's not my style, usually sleep until 7:30 - 9:00 and I was already rested! I forgot all about eating. It was even hard to drink the whole jar of my juice. Sometimes I left a small amount, because I felt full. I had the strength and energy, which stayed with me until the end of the day! My face began to take blushes, and the skin seemed to be purified.
  • Day 5. I got up again very early and went to the gym. I did not feel tired or hungry. That day I replaced one of the juices with soup, cream of cauliflower, because I felt that I needed to eat something warm and change the taste. The rest proceeded normal. My mood was wonderful and the weight dropped 1.5 kilos - which even though it was not the foundation of the treatment, but also added wings. :)
  • Day 6. Easily I assimilated my juices, replacing one of them with a tomato cream soup and survived to the end of his detox! I was proud of myself and I felt that I can do anything! I have never imagined that I could be so happy, light and clean. The feeling was incredible!

So this was my whole adventure with juicing! Is it worth a try? YES! It's worth it!
Firstly, due to health reasons, secondly, overcoming my weaknesses gave me confidence and immense energy of life. My body blurted out toxins and I didn't use energy to burn meals, so already on the third day I felt that I have a lot of strength and did not need so long sleep to regenerate. Does not that sound appealing? :)

Dears I strongly believe that we are what we eat. Unfortunately, nowadays it is very difficult to find good and healthy food. It is therefore important that once in a while to we get rid of toxins and throw it all wrong and unnecessary things out from our body! Such purification is not only a cleansing of the body but also of the soul.

I would recommend to begin detox on Saturday, so as to have a free two-day introduction and if you feel unwell on the first day. Every next day will be better and better! You'll see as you will fly and enjoy life even more! Go for it!


Love, Ewa


6 comments:

  1. Replies
    1. Tak !!! Zapraszam do spróbowania! Warto! :) Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia :)

      Delete
  2. gdzie mogę zaopatrzyć sie w takie soki?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witam serdecznie soki można kupić http://www.juicyjar.pl !!! Pozdrawiam Ewa

      Delete
  3. a ja sobie funduję taki tydzień sokowy z początkiem każdej pory roku, z tą różnicą,zę robię te soki sama :) Łącznie z uprawą trawy pszenicznej i wyciskaniem z niej soków ;) Jakoś tak wszystkie "kupne" soki nie bardzo mi podchodzą. I efekty są niesamowite, zawsze właśnie tracę jakieś zbędne kilogramy no i podobnie jak u Ciebie jakoś tak i skóra i cera inne, zdrowsze. A jak sobie radzisz później do przechodzenia na stałe pokarmy? Ja (odżywiam się w 90% witariańsko) mam z tym trochę problem, jakoś tak czuję się zatkana. Ale na pewno warto sobie coś takiego zafundować, szczególnie na wiosnę :) Chociaż o tym detoksie to różne historie słyszałam i czytałam i wkurza mnie trochę,że żaden lekarz nie poprze, nie powie, tak Pani Agato :) świetnie, z pewnością poczuje się Pani jak młody Bóg. Nie wiem czemu wszystkie "doktory" nie powiedzą, nie zachęcą. Nie mniej spróbować warto :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cześć Agatko! Znowu coś mi szwankował mail z informacją, że jest komentarz na blogu. ;( No nic odpisuję wszystkim po czasie... ;) Ja czuję się rewelacyjnie po 2 dniach detoxu. Niestety z braku czasu i wygody kupuję soki choć nie wątpię, że najlepsze są domowej roboty! Kiedyś spróbuję! Po detoxie wegetariańsko i mało, bo też cieżko się czuję po pokarmie. To chyba normalne... ;) Co do lekarzy to trzeba ufać swojemu wyczuciu i tego czego nasz organizm potrzebuje! Tyle w tym temacie! Wszyscy jemy za dużo. A nasze żołądki takie malutkie!!! Buziaki i dzięki za wpis!

      Delete

Copyright 2000 - by Ewa Szabatin| Layout by Studio O2Art based by KotrynaBassDesign | Wszelkie prawa zastrzeżone.