Pages

10.6.16

THE BEST DAY OF MY LIFE!



Najpiękniejszy dzień w moim życiu! 

28.03.2016

Wierzę w energię i że głośno wypowiedziane marzenia się spełniają. Tak było w naszym przypadku. Dlatego by przybliżyć Wam całą historię zacznę od wakacji w zeszłym roku w Portugalii, gdzie leżąc na plaży rozmawialiśmy z Rubenem o wycieczce na Malediwy. Marzyliśmy oboje by tam polecieć... 


Na wycieczkę lub w podróż poślubną. Nie mieliśmy jednak żadnych planów na Nowy Rok związanych ze ślubem. Rozmawialiśmy o przyszłości i w tej przyszłości widzieliśmy piękne Malediwy. Wakacje w Portugalii się skończyły, a my wróciliśmy do pracy. Ja do Warszawy, Ruben do Szwajcarii - tak nadal żyjemy w dwóch krajach i nadal się bardzo kochamy! :)


W październiku 2015 roku moja przyjaciółka i już świadkowa :) Karolina Szaniawska zaproponowała mi wyjazd do Gałkowa na największe i najstarsze jeździeckie święto - HUBERTUS
Ja niestety konno nie jeżdżę, ale niejeżdżący uczestnicy wydarzenia i tak mogą skorzystać z tej fajnej imprezy... 
Wsiadają bowiem na piękne bryczki i jadą za zawodnikami, by na koniec całego dnia obejrzeć pogoń na tzw. lisem i zjeść pyszną kolację. Po zawodach jeździeckich piękna Karolina Ferenstein-Kraśko, która prowadziła całą imprezę, zaczęła ogłaszać wyniki konkursu wizytówkowego. Początkowo były to nagrody pocieszenia, ale wszyscy czekali na nagrodę główną! A tą była wycieczka na Malediwy z firmą SCUBA SPA
Pewnie już się domyślacie co się wydarzyło.... 
Ku zaskoczeniu nas wszystkich mój wówczas jeszcze narzeczony Ruben wygrał właśnie tą cudowną główną nagrodę!!! 

Gdy emocje, a uwierzcie były ogromne, już opadły i po powrocie do Warszawy zaczęłam się zastanawiać nad naszym szczęśliwym dniem w Gałkowie, doszłam do wniosku, że to był znak! Jesteśmy z Rubenem parą od 7 lat i już od długiego czasu rozmawialiśmy o ślubie, ale cały czas coś stało na przeszkodzie. Marzyliśmy o ślubie na plaży w Portugalii. Wszystko więc podpowiadało mi, że to jest ten moment, to miejsce na ziemi i że właśnie na plaży na Malediwach odbędzie się nasz ślub! 
Wycieczkę przecież wygraliśmy, więc jedyne co trzeba było zorganizować to dzień ślubu. 
Skontaktowaliśmy się więc z firmą Scuba Spa, czyli z organizatorem tygodniowej wycieczki
 (pobytu na pięknym statku, który zobaczycie na zdjęciach) i ustaliliśmy szczegóły dotyczące ślubu. 

Nasze przygotowania nie trwały zbyt długo. Najpierw kupiłam koronkę na swoją suknię ślubną w kolorze piaskowo-kremowym. Kolor bardzo nie typowy, bo koronka wyglądała trochę vintage, ale gdy weszłam do sklepu z mamą od razu wiedziałam, że to jest to! W tym samym momencie widziałam już jak ta suknia ma wyglądać. Dokupiłam jeszcze tylko taśmę ozdobną w tym samym kolorze, by obszyć nią dekolt. Suknie zaprojektowałam sobie sama i ze względu na okoliczności w jakich miała się odbyć uroczystość, pozwoliłam sobie na odważne przeźroczystości. :) 
Dalszy ciąg zakupów odbył się w Szwajcarii. Dla mojego przyszłego męża kupiliśmy piękny garnitur Prada w kolorze kawy z mlekiem oraz brązowy pasek i brązowe buty Tom Ford. W innym sklepie kupiłam dla siebie kolorowe buty Sophia Webster oraz kremową torebkę Saint Lauren. Żaden z dodatków podczas ślubu na Malediwach nam się nie przydał, bo z nieba leciał żar, a ślub odbywał się na piasku na bezludnej wyspie, wynajętej specjalnie dla nas ... :)
Zrezygnowaliśmy więc z butów, pasków, a nawet z marynarki. Byliśmy boso...i było bardzo romantycznie...

Oprócz przygotowań związanych ze strojem, zadbałam też o swój wygląd. Miesiąc przed ślubem przeszłam na tzw. 6 dniowy juicing z firmą Juicy Jar, po to by oczyścić organizm z toksyn. Bardzo dużo trenowałam oraz raz zadbałam też o swoją skórę z Dr. Beatą Dethloff, która dobrała mi odpowiednie zabiegi by moja skóra wyglądała zdrowo i młodo! Przed samym wyjazdem umówiłam się też na próbną ślubną fryzurę z moim fryzjerem, przyjacielem i świadkiem Rafałem Krajewskim, po to by na Malediwach już sama ją odtworzyć oraz zrobiłam specjalnie na tą okazję cudne szklane paznokcie w moim ukochanym salonie We Love Nails

Dziękuję Wam wszystkim kochani za pomoc w przygotowaniach!

A teraz już nie muszę opowiadać więcej, bo sami możecie dokładnie zobaczyć jak wyglądał nasz dzień ślubu i wszystkie atrakcje jakie nam przygotowano. Powiem tylko jeszcze jedno, że nie spodziewaliśmy się takiej niesamowitej organizacji i takiego ślubu. Nigdy nawet nie śmiałam marzyć o takim wydarzeniu. 
To był ślub marzeń! 

Zobaczcie sami. 
Love, Ewa



Rano przygotowano specjalnie dla nas pyszne,prywatne śniadanie na osobnym pokładzie. 
























Po śniadaniu zaproszono nas do spa na niesamowite zabiegi dla dwojga... 
Było bardzo romantycznie...









Po zabiegach zakończonych kąpielą w płatkach róż zaproszono nas na lunch z szampanem. 
Podczas lunch'u ekpia ze statku przygotowywała już wyspę do naszego ślubu.




Po lunch'u miałam czas na odpoczynek i przygotowanie się do ślubu.
 Make up i włosy wykonałam sama.  Choć przed wyjazdem mój przyjaciel i fryzjer Rafał Krajewski opracował dla mnie strukturę włosów, które miały wyglądać jak po wyjściu z morza.... Mam nadzieję, że udało się mi ten efekt uzyskać. 













Gdy dopłynęliśmy małą łódeczką na wyspę, zobaczyliśmy płonące pochodnie, drogę na piasku obsypaną płatkami róż i piękna altankę... Bajka....



To był najpiękniejszy ślub jaki można było sobie wyobrazić... My, piasek, woda, zachód słońca... i cisza... cudowna cisza. Przysięgi napisaliśmy sami...













This was my day! The most beautiful day of my life!

03/28/2016

I believe very much in energy and that loudly spoken dreams can come true. So it was in our case. Therefore, to bring you the whole story I will start from our holidays last year in Portugal, where lying on the beach with Ruben we talked about a trip to the Maldives. We were both dreaming to go there ... On a trip or honeymoon. But we had no plans for the New Year associated with the wedding at all. We talked about the future and in the future we saw the beautiful Maldives. Holidays in Portugal are over, and we got back to work. I went to Warsaw, Ruben to Switzerland - yes, we still live in two countries, and we still love! each other very much :)

In October 2015 my friend offered me a trip to Gałkowo to see one of the greatest and oldest equestrian festival - HUBERTUS. Unfortunately, I do not ride a horse, but for those who don't the organisers offered driving a chaise to still take advantage of this cool event.
They got us beautiful carriages and we followed the professional horse riders to see so-called fox caching championship and a get a delicious meal at the end of the day. After equestrian beautiful Karolina Ferenstein-Krasko, who ran the whole event, began to announce results of the small visit card competition for all the guests. Initially, she gave away consolation prizes, but everyone has been waiting for the grand prize! And this was a trip to the Maldives sponsered by SCUBA SPA company!
You've probably already guessed what happened .... To the surprise of all of us my fiance Ruben won just this wonderful grand prize !!!

When emotions already fallen, and after returning to Warsaw, I started to think about our happy day in Gałkowo. I came to the conclusion that it was a sign! We are a couple with Ruben already for 7 years and we have been talking about the wedding for a long time but all the time something stood in the way. We dreamed of getting married on a beach in Portugal. So all signs in the sky were telling me that this is right moment, this is the right place and that we will get married on Maldives! 
We won the trip so the only thing we had to organise was the wedding day.
We contacted Scuba Spa company, that was the organiser of our week tour (which was to stay on a beautiful 5 star hotel/boat that you will see on the pictures) and we agreed the details of the wedding.

Our preparations did not last too long. First I bought the lace for my wedding dress in beautiful sandy color! This color is not very typical, because it looked a little bit like vintage, but when I went to the store with my mom from the sight I knew that this is it! At the same time I've seen how the dress should look like. I bought only a decorative ribbon of the same color to trim the cleavage and done! 
I designed my own dress and because of the circumstances in which the ceremony was to take place, I decided the dress can be more extravagant so I chose a lot of transparency. :)

The rest of the shopping we did in Switzerland. For my future husband I chose a nice suit by Prada in  the shade of coffee with milk and to match the suit I found brown belt and brown shoes  from Tom Ford. In another shop I bought for myself colourful shoes from Sophia Webster creamy Saint Lauren's elegant handbag. None of the accessories were necessary during the wedding in the Maldives because it was really hot weather  and the wedding took place on the sand on a deserted island, rented especially for us ... :)
We gave up on shoes, belts, and even the jacket. We were barefoot ... and it was very romantic ...

In addition to the preparations for the dress, I took care also about my appearance. A month before the wedding I went to the so-called. 6-day juicing with Juicy Jar company, in order to cleanse the body from toxins. I exercised a lot and I also took care of my skin with Dr. Beata Dethloff, who chose appropriate treatment for my skin to look healthy and young! Before we left I arranged also on trial wedding hairstyle with my hairdresser, a friend and a witness Rafal Krajewski, so that on the Maldives I could just repeat it by myself and I also made wonderful glass nails specially for this occasion with my favourite salon We Love Nails!
Thank you all for helping in the preparations!

And now I do not need to tell you more, because you can see on the photos how our wedding day looked like and all the attractions that were prepared just for us. Let me just say one more thing, we did not expect such an incredible organization and such a wedding.
 I never even dared to dream of such an event.
It was a dream wedding!
See for yourself.
 Love, Ewa



16 comments:

  1. So beautiful! Amazing couple :D Big kisses!

    ReplyDelete
  2. się wzruszyłam... Miłości na cąłe życie Wam życzę ....

    ReplyDelete
    Replies
    1. Och Agatko.... miło mi bardzo i dziękuję kochana!!!!

      Delete
  3. Pięknie, powodzenia i dużo miłości !

    ReplyDelete
  4. Dziękuję Ci kochana za ten wpis!!!! Bardzo dużo przydatnych informacji, a do tego są one konkretne. Widać, że znasz się na rzeczy. Odnośnie zabiegów u doktor Dethloff to mogę potwierdzić, że są one super. Robiłam u niej zabiegi na cellulit i rozbicie tłuszczu (Endermologie Cellu M6 LP). EFEKT? NIE Z TEJ ZIEMI. Pozdrawiam cieplutko. Werka

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cieszę się, że informację są przydatne i przepraszam, że dopiero odpisuję, ale szwankuje mi mail i nie wiedzę, że przychodzą wiadomości! Pozdrawiam serdecznie Werka! :)

      Delete
  5. Werka 1!!! PRZEKONALAS mnie, sprawdze ten gabinet. Opinie ma dobre i fajowskie jest to, ze chodza do niej gwiazdy, a one lubia wygode. DAM ZNAK. A chce zrobic zabiegi z Icoone.

    ReplyDelete
    Replies
    1. wróciłam niedawno z zabiegów Soprano - laserowa depilacja pach. efekt jest nie z tej ziemi, a sam zabieg w ogóle nei BOLI. jakies cuda dzieja sie w tej klinice i nie ma ubocznych problemow ;OOO

      Delete
    2. Kasiu, polecam! Świetne miejsce i cudna Pani Doktor! Pozdrawiam serdecznie!! Buziaki i dziękuję za wpis. Ewa

      Delete
    3. Jak ja się cieszę, że trafiłam na Twój BLOG! Zachęciłaś mnie do skorzystania z usług doktor Beaty, a co najważniejsze, mogę jej oddać "swoją twarz" bez obaw, że coś pójdzie nie tak... Wybieram się właśnie na BBL, mam kilka rzeczy do ukrycia... :D ale to chyba jak każda kobietka ;-) Buziam i pozdrawiam

      Delete
  6. Thanks for showing the pictures! love from Oshin (Joy) of Scubaspa Maldives xxx

    ReplyDelete
    Replies
    1. Thank you Joi, this was the best day ever and photos are amazing! LOVE EWA

      Delete

Copyright 2000 - by Ewa Szabatin| Layout by Studio O2Art based by KotrynaBassDesign | Wszelkie prawa zastrzeżone.