Pages

23.11.16

MISSING SUMMER...





Jakiś czas temu nad Wisłą, zrobiłyśmy z Justyną cudowne zdjęcia letniej stylizacji, a ja zupełnie zapomniałam o tym look'u. Dziś zaświeciło słońce i przypomniałam sobie o lecie...


 Zatęskniłam za ciepłem i kolorami oraz fajną energią... Sięgnęłam pamięcią do tego czasu i znalazłam sesję, której jeszcze nie opublikowałam. :) Parę lat temu moja mama kupiła mi kawałek malowanego jedwabiu. Miałam sobie coś z niego uszyć, ale ciągle odkładałam na później, ponieważ nie miałam czasu na swoje krawieckie zachcianki- to prawda, że "Szewc bez butów chodzi" :)  
Gdy znów wróciła chęć i miałam już trochę czasu by zrealizować ten projekt, nie mogłam znaleźć materiału od mamy.  Poddałam się... Pomyślałam... "pechowy ten jedwab"!!! Jednak parę miesięcy temu, znalazłam, gdzieś upchnięty w szafie, mój piękny kawałek materiału!!! Nie czekając zawiozłam do krawcowej i kazałam jak najszybciej skroić sukienkę. :) 

I oto moja letnia kiecka!!! Tak naprawdę, ze względu na malowany wzór, to bardzo prosty krój luźniej sukienki idealnej na upalne dni. 
Do tej stylizacji wykorzystałam swoje kolorowe szpilki, dosyć starą turkusową torebkę - worek oraz wianek ze sztucznych kwiatków w kolorach materiału. Bardzo romantycznie i kobieco. 

Mam nadzieję, że spodoba się Wam moja stylizacja i czekam z niecierpliwością na Wasze komentarze! 

Love, Ewa
























dress Shabatin, shoes Leo Studio Design, bag Anya Hindmarch, neckless - polish designer (forgot the name)

_______________________________


Where is the summer? :)

Some time ago, at the Vistula river, we made with Justyna wonderful pictures of my summer styling, and I completely forgot about it.  Today, the sun shone and I remembered the summer ... I missed the warmth and colors and positive energy ... I reached out to my memory of that time and found the photo session, which has not yet been published. :)

A few years ago my mom bought me a piece of painted silk. I had an idea to make  something with it for myself, but I was postponing it for later, because I never have time to think of my own clothing ideas. 

- It is true that "the shoemaker always go barefoot " :)

When my feel for it came back, and I had some time to realize this project, I could not find the material from my mother. I gave up ... I thought ... "unlucky this silk" !!!

 However, a few months ago, I found my beautiful piece of material somewhere lost in the closet !!! Without waiting I took it to my tailor and ordered the dress as soon as possible ! 
And here it is!!! In fact, because of the painted pattern, it's a very simple cut for the looser dress perfect for hot summer days.

To complete the styling I used my colorful hills, the old turquoise bag, and a wreath made out of artificial flowers in the colors of the material. Very romantic and feminine.

I hope you'll enjoy my styling and look forward to your comments!


Love, Eve


No comments:

Post a Comment

Copyright 2000 - by Ewa Szabatin| Layout by Studio O2Art based by KotrynaBassDesign | Wszelkie prawa zastrzeżone.